Cześć, Kochani! 🙂
Melduję się po ponad miesięcznej przerwie. 😉 W tym czasie odpoczywałem, pracowałem (zawodowo), nad projektem rozmyślałem… Sporo zakupów zrobiłem, zadłużenie zwiększyłem… 😉
W sierpniu dostałem nowe obowiązki w pracy, co mnie niezmiernie cieszy, ponieważ mam swobodę w przeorganizowaniu procesów oraz ich automatyzacji w Excelu, więc pomimo zwiększonej intensywności działań i wysiłku intelektualnego, po 8 godzinach wracam z biura do domu bardziej wypoczęty i naładowany pozytywną energią. Uwielbiam ten stan! 😀
Jeśli chodzi o projekt to „odpuszczenie” sobie wcześniejszego zaangażowania przewrotnie działa bardzo dobrze i mój umysł mimowolnie generuje nowe pomysły i doprecyzowuje wcześniejsze koncepcje…
Mniej czasu spędzam ostatnio przy komputerze, a więcej uwagi poświęcam na inne zainteresowania, przede wszystkim związane z fotografią. I tak na przykład kupiłem i zacząłem testować dwa nowe obiektywy:
- Sigma 17-40 mm F1.8 DC Art,
- Canon RF 70-200 mm F4L IS USM.
Pierwszy z nich wykorzystuję do szerokich ujęć nieba (nocnego i dziennego) oraz zdjęć w mieszkaniu, a drugi jest niesamowity podczas spacerów (naprawdę duże „wow”).
Z przyjemnością sięgnąłem również po mój Canon RF 200-800 mm F6.3-9 IS USM do sfotografowania zaćmienia Słońca w dniu 12 sierpnia 2026 r. oraz pierwszych prób uchwycenia samolotów w locie (również tych lecących ok. 10 km nad ziemią). Z efektów jestem bardzo zadowolony. 🙂
W ostatnich dniach bardzo spontanicznie przebudziło się moje marzenie o zbudowaniu dioramy i postanowiłem częściowo je zrealizować. Pełnowymiarową makietę kolejową planuję stworzyć za wiele lat (kiedy mój syn będzie przynajmniej kilkunastoletni lub być może dopiero kiedy ja przejdę na emeryturę), ale na razie postanowiłem wykonać mniejszą wersję, zamkniętą w gablocie, którą być może docelowo postawię na biurku w pracy. 🙂 Kupiłem dużo potrzebnych elementów, które powinny dotrzeć do mnie w ciągu kilku najbliższych dni, i już nie mogę się doczekać rozpoczęcia prac. 😀
Wolne chwile przeznaczałem także na grę w Assassin’s Creed Black Flag Resynced (wersja na PS5) i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba. I choć pierwsze wrażenie było takie, jakby grafika niewiele zmieniła się względem pierwowzoru to jednak po krótkim czasie uświadomiłem sobie, że przeskok jakości jest wyraźny, choć jej charakter został utrzymany w oryginalnym klimacie. I może dobrze. 🙂
To chyba tyle na dziś. Mam nadzieję, że odezwę się niebawem z garścią kolejnych nowości i być może zdjęciami zakupionego sprzętu foto oraz relacji z pierwszych kroków w budowaniu makiety w wersji mini. 😉