Dziś taka piękna data, więc postanowiłem opublikować wpis, bo znów miałem przerwę… ale była to przerwa tylko od pisania i publikacji, ale nie od pracy nad projektem, gdyż zrobiłem olbrzymie postępy w kilku obszarach…
Najważniejsze jest to, że w końcu jestem zadowolony ze zdjęcia księżyca, które zrobiłem. Po pierwsze zastosowałem wiedzę pozyskaną w ostatnich 3 latach oraz wskazówki, które przeczytałem w tym czasie… Po drugie skorzystałem ze stale poszerzanych umiejętności obsługi aparatu, jego funkcji i ustawień, a cała sesja fotograficzna przebiegła nad wyraz sprawnie i z bardzo dobrym efektem. 😀 Po trzecie spróbowałem z pełnym zaangażowaniem stackowania i wyostrzania specjalnymi programami wspierającymi pracę współczesnych astrofotografów, i jestem z tego bardzo zadowolony. Mam też nowe pomysły i refleksje nad tym, co jeszcze mogę poprawić w przyszłości…
Przeszedłem również przez analogiczną do powyższej ścieżkę w kwestii fotografowania Słońca. Tutaj – niestety – efekty nadal są niezadowalające, choć przyznaję, iż progres względem mojego pierwszego zdjęcia sprzed bodaj kilku miesięcy jest wyraźny. Postanowiłem pójść za ciosem i zamówiłem nowy filtr słoneczny Baader i bardzo jestem ciekaw, czy rzeczywiście pomoże poprawić wyrazistość struktury naszej gwiazdy. Mam nadzieję, że tak, bo jednocześnie podjąłem decyzję, iż póki co nie będę dalej rozwijał zainteresowania tym obiektem astronomicznym i inwestował w specjalistyczny teleskop H-alfa dedykowany słonecznym obserwacjom i naprawdę spektakularnym zdjęciom.
W kwestii dalszych inwestycji w sprzęt to również potencjalne zakupy normalnego teleskopu z bardziej profesjonalnym montażem i systemami GoTo i innymi odkładam w czasie… Najpierw chcę się skupić na tym, co mogę osiągnąć obecnie posiadanym zestawem oraz na innych projektach w ramach Heaven’s Projects…
…Bo coraz bardziej nie mogę się już doczekać pracy nad wymarzoną grą. 😀 Szeroko rozumiany warsztat sukcesywnie poszerzam i pogłębiam, i myślę, że w tym roku uda mi się przystąpić do konkretnych działań, a pierwszą wersję gry mieć gotową w przyszłym roku… (oczywiście jest to pewien „zamysł”, który w świetle tego, co pisałem tutaj, może się w ogóle nie ziścić lub w zupełnie innym czasie, a nawet formie)
Kończąc wątek rzeczy zrobionych w ostatnim okresie to udało mi się również przetestować namiot bezcieniowy, o którym już nie pamiętam, czy wspominałem na blogu, i wykonać w nim wiele zdjęć mojego sprzętu (również tego kupionego w minionych tygodniach, z którego rozpakowaniem czekałem właśnie do sesji fotograficznej 😉 ). Ponadto pracując nad zdjęciami księżyca i słońca w końcu otworzyły mi się oczy (mózg zaczął „ogarniać”) na to, w jaki sposób pracować w Affinity od Canva. I to oznacza dla mnie wielki postęp! 😀
Dobrego weekendu i uważajcie na siebie w te nadchodzące upały. 🙂
P.S.
W tym tygodniu złożyłem również deklarację zwiększenia zakresu pakietu medycznego i mam plan, żeby w te wakacje wykonać profilaktyczne badania (skoro co roku robię przegląd auta to czemu mam nie zrobić przeglądu własnego stanu zdrowia? 😉 ). A bark? Na szczęście boli coraz mniej i rzadziej, i odnoszę wrażenie, że coś tam się goi, naprawia… ale pracuję nad tym „zdroworozsądkowo” i bardziej dbam o siebie oraz często wykonuje ruchy potencjalnie mogące poprawić sytuację…