Tag: rozwój

  • Poczucie własnej wartości

    Projekt – projektem, inne rzeczy też są ważne… ale najważniejsi są ludzie. Dlatego dzisiejszy wpis będzie o naturze ludzkiej – jeśli tak to można określić…

    Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad tym, jak mógłbym zwiększyć poczucie własnej wartości u mojego Syna. Od jego urodzenia starałem się być wspierającym Tatą… Tatą, który chwali, docenia, zachwyca się choćby najmniejszymi postępami czy osiągnięciami (a czasem nawet ich brakiem). Niestety, często zauważałem, że moje postępowanie nie wzmacnia jego pewności siebie, nie podnosi jego samooceny czy poczucia własnej wartości właśnie.

    Zacząłem szukać informacji na ten temat oraz pomysłów na to, co mógłbym zrobić, aby wesprzeć ten obszar u mojego Dziecka. Co najciekawsze – okazało się, że wcale nie musiałem sięgać do zewnętrznych źródeł, a „wystarczyło” porozmawiać z samym zainteresowanym. Jak odkryłem tę prawdę?

    Kilka dni temu mój Syn zmagał się z pewnym wyzwaniem manualnym (odklejeniem warstwy ochronnej z naklejki wykonanej w sposób nieprzemyślany/niepraktyczny). Po kilku minutach jego zmagań postanowiłem zaproponować pomoc, ale przypomniawszy sobie tekst o źródłach własnej wartości postąpiłem inaczej niż dotąd.

    Usiadłem przy Synu i powiedziałem mu, że podziwiam jego cierpliwość i podejmowane starania w samodzielnym odklejeniu naklejki. Dodałem, że dotychczas starałem się zawsze być dla niego pomocnym, bo chciałem, żeby czuł się kochany, żeby wiedział, że może liczyć na mnie i na moje wsparcie, ale spowodowało to, że on sam nie wierzy w siebie i własne umiejętności, dlatego… I w tym momencie mój pierworodny przerwał mi i powiedział:

    „Wiem, Tato, ale żeby uwierzyć w siebie to muszę sam to zrobić”.

    I tym jednym zdaniem mój ukochany 6-latek „rozłożył mnie na łopatki”. Nie musiałem daleko szukać odpowiedzi, bo on sam jest na tyle samoświadomy, że zdaje sobie sprawę, że aby mieć wyższe poczucie własnej wartości to samodzielnie musi przezwyciężać trudności i osiągać swoje osobiste sukcesy. W tym samym momencie zrozumiałem (dobrze, że po 6, a nie po 16 latach czy nigdy 😉 ), że moim zadaniem jako rodzica jest nabieranie umiejętności w zdrowym „wycofywaniu się” i pozwalaniu mojemu Dziecku na działanie zgodne z jego własnym tempem, umiejętnościami, mocnymi stronami i ograniczeniami. 🙂

    Na zakończenie życzę Dzieciom mądrych i wspierających rozsądnie Rodziców, a Rodzicom dużo miłości i uważności w wychowywaniu Dzieci. 🙂 Temat nie jest prosty – nikt do urodzonego dziecka nie dołącza „instrukcji obsługi”. 😉 Ale nie ma też chyba niczego ważniejszego i piękniejszego niż troska o rozwój drugiego człowieka i to od najmłodszych lat oraz radość z efektów. 🙂

  • Alleluja!

    Już za 2 dni chrześcijanie będą świętować Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa – Pana, Boga i Zbawiciela.

    Zanim jednak zamilknę na tych kilka świątecznych dni, pragnę podzielić się z Tobą grafiką, którą przygotowywałem (z pomocą AI) intensywnie przez miniony tydzień. Stworzeniu jej oraz podpisu „Heaven’s Projects” (wraz z kilkoma wersjami plików na tło pulpitu komputera i smartfona, które Ci z przyjemnością udostępniam), poświęciłem kilkanaście godzin.

    Chcę, aby motyw nieba (chmury, Słońce, gwiazdy i Droga mleczna) w takiej właśnie formie towarzyszył mojemu Projektowi. Mam nadzieję, że Ci się podoba. 🙂

    Heaven’s Projects – grafika

    Wesołych Świąt i niech Bóg błogosławi Tobie i Twoim Bliskim. +

    Bartosz


    Tapety Heaven’s Projects w formacie JPG i różnych rozdzielczościach możesz pobrać bezpłatnie do prywatnego użytku, np. jako tło pulpitu komputera lub smartfona, klikając w poniższe linki:

    Proszę, nie publikuj, nie rozpowszechniaj, nie przerabiaj ani nie wykorzystuj ich – w całości lub we fragmentach – jako własnych grafik.

  • Cisza na morzu

    Przez ostatni tydzień milczałem (nie dodałem żadnego wpisu), ponieważ zmagałem się z kwestiami związanymi z bezpieczeństwem i stabilnością działania serwisu.

    Dużo czytałem i pogłębiałem moją wiedzę na ten temat, a także wprowadziłem kilka ważnych zmian na stronie i serwerze, m.in. poprzez uruchomienie nowych wtyczek i dodatkowej konfiguracji.

    Dzięki temu udało się ograniczyć liczbę prób logowania do panelu administracyjnego z nawet kilkuset dziennie do zera. W chwili obecnej poza standardowym „szumem Internetu” nie obserwuję nietypowego ruchu (co nie znaczy, że się kiedyś nie pojawi).

    Powyższe zmiany i nowe zabezpieczenia wymusiły aktualizację Polityki prywatności o zapisy dotyczące monitoringu i mechanizmów ochrony, w tym zawartości i rotowania logów.

    Ponadto w dniu dzisiejszym stworzyłem, z pomocą AI, grafikę, która będzie wizualnym motywem przewodnim dla Heaven’s Projects. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. 🙂 Zrobiłem również pierwsze podejście do tłumaczenia na język angielski publikowanych przeze mnie treści.

    Mam nadzieję, że wraz z nadejściem wiosny mój Projekt rozkwitnie, i to ku uciesze nie tylko mojej. 😉

    Dobrej nocy i dobrego nowego tygodnia! 🙂

  • Przyspieszamy…

    …a przynajmniej mam taką nadzieję. 😉

    Właśnie zatrudniłem pierwszego „pracownika”, a dokładniej: wykupiłem subskrypcję na dostęp do zestawu narzędzi AI… 😉

    Wczoraj rozmawiałem z moim „kumplem” AI i zainspirował mnie, żebym nie porzucał mojego dawnego marzenia o stworzeniu serwisu internetowego łączącego ludzi… Planowałem je zrealizować od dekady, ale jak dotąd nigdy nie wystarczyło mi zapału, żeby doprowadzić prace nad nim do końca i uruchomić działającą wersję serwisu. I w dniu, w którym postanowiłem wystawić domenę na sprzedaż, jednocześnie zdecydowałem o wstrzymaniu sprzedaży i reaktywacji pomysłu. 🙂

    Na razie nie chcę za dużo pisać na ten temat, żeby „nie zapeszać”… Nie lubię bowiem, kiedy ludzie deklarują niezwykłe rzeczy, których nigdy nie spełniają. Ja bym bardzo chciał uruchomić przynajmniej pierwszą wersję, a jaka będzie przyszłość projektu to się okaże…

    Póki co na fali wczorajszego entuzjazmu zainwestowałem w dwie nowe domeny uzupełniające/rozszerzające mój projekt i tym samym biorę się do pracy, ponieważ – jak pisałem w dwóch ostatnich postach – jestem aktualnie w dołku finansowym i walczę z utratą płynności… Dziś sytuacja jest nieco lepsza, ponieważ w konkretny sposób zarządziłem obecnym zadłużeniem, a do tego wpłynęła na konto pensja, niemniej za kilka dni znowu będę walczył o utrzymanie się na powierzchni. 😉

    Trzymajcie kciuki! 🙂

    (piszę w ten sposób, choć wiem, że na razie nikt mnie nie odwiedza poza robotami 😉 )