Tag: test

  • Bezpieczeństwo przede wszystkim

    Na wczoraj miałem zaplanowane zajęcie się zagadnieniem statystyk i opublikowanie podstrony oraz wpisu na ten temat, ale nieoczekiwanie pojawiły się na stronie błędy 502 i 503, które uniemożliwiły mi pracę. Dziś więc poświęciłem sporo czasu na dokształcanie się w obszarze cyberbezpieczeństwa i ochrony przed różnego rodzaju atakami…

    Jednocześnie zbadałem logi witryny/hostingu i podjąłem kroki, które z jednej strony mają wzmocnić ochronę, a z drugiej poprawić też działanie po stronie hostingu…

    W związku z powyższym do tematu statystyk (i wielu innych) usiądę w innym czasie…

  • Nauka współpracy z AI

    Ten weekend upłynął mi pod znakiem nauki współpracy z AI…

    Kiedy blisko rok temu zaczynałem bliższą przygodę ze Sztuczną Inteligencją to sprawa wydawała mi się prosta – pisałem do ChatGPT językiem naturalnym, jakbym pisał do człowieka, i otrzymywałem odpowiedź, którą mogłem bez problemu zrozumieć. To prawda, nie każda z nich była w pełni satysfakcjonująca, ale umiałem sobie z tym poradzić, np. zadając pytanie w inny sposób lub doprecyzowując moje oczekiwania.

    Jednak gdy przyszło do generowania grafiki to wyzwanie okazało się o wiele trudniejsze – zwłaszcza, że w tym zakresie mam ściśle określone wyobrażenia na temat obrazu, który chcę otrzymać. Wczoraj i dziś spędziłem po ok. 10 godzin każdego dnia, żeby osiągnąć wymarzony efekt, i nie wiem, czy dotarłem do połowy drogi. Okazuje się bowiem, że generowanie obrazów to kwestia dużo bardziej skomplikowana niż prowadzenie konwersacji…

    Co ciekawe, spróbowałem również skorzystać z pomocy Gemini, i ono również nie dostarczyło tego, na co liczyłem. I co więcej okazało się, że każda platforma ma swoje zalety i ograniczenia, i tak naprawdę wspomniane technologie nie tyle konkurują ze sobą, co się wzajemnie uzupełniają.

    Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że najlepiej sprawdza się model pracy, w którym to SI na czacie sama pisze prompt na podstawie moich oczekiwań, którego następnie przeklejam w miejsce do generowania obrazów, po czym czat jeszcze raz przetwarza moje polecenie i wysyła do generatora grafiki (np. DALL-E / GPT-Image czy Nano Banana), który interpretuje je… „po swojemu”. 😉 A rezultaty są różne – raz lepsze, raz gorsze… AI potrafi zaskoczyć efektem „wow”, ale też potrafi wszystko pomieszać (łącznie z przenikaniem się przedmiotów czy dopuszczając do absurdów typu zastawienie drzwi biurkiem czy innym meblem). 😉

  • Drobiazgi

    Dzisiaj krótko, ale jednak – żeby nie było, że nic nie robię. 😉

    Dziś przede wszystkim naniosłem drobne zmiany kolorystyczne (w nagłówku i stopce) oraz wyrównałem do środka treść nagłówka (zmiana pod kątem przebudowy menu, którą planuję). Oczywiście zrobiłem kilkanaście zrzutów ekranu na komputerze i smartfonie z myślą o tutorialu na temat WordPress.

    Przy okazji chciałbym poruszyć kwestię linków w mediach społecznościowych na potrzeby statystyk i monitorowania źródła przyjścia. Pisałem o tym w artykule Piątek, piąteczek, piątunio. 😉

    Otóż okazało się, że wybrana przeze mnie wtyczka do statystyk nie obsługuje przekierowań i parametr URL (?src) niczego nie wnosi do analizy. Trudno – być może kiedyś użyję innej wtyczki, ale na ten moment nie zależy mi na tym. Są inne ważniejsze rzeczy do zrobienia… 🙂

    Śpijcie dobrze, do następnego. 🙂

  • Piątek, piąteczek, piątunio 😉

    Dziś był dobry dzień. 🙂 Pojawiły się nowe przemyślenia odnośnie Heaven’s Projects oraz kilka podjętych działań udało się zakończyć sukcesem…

    Z kwestii najbardziej widocznych to zmieniłem sposób wyświetlania strony głównej – z dynamicznej listy najnowszych wpisów na stronę statyczną („statyczną” w rozumieniu WordPress i opcji znajdującej się w Ustawienia → Czytanie). Na samej górze strony dodałem blok (Akapit), w którym zawarłem krótki biogram Projektu, a dopiero poniżej umieściłem Blog, wykorzystując do tego blok Pętla zapytania. Mam nadzieję, że dzięki takiemu rozwiązaniu opis strony pojawiający się w wynikach wyszukiwania będzie stały i zgodny z „bio”, ponieważ dotychczas Google cytowało losowe fragmenty z różnych miejsc witryny. Celowo wybrałem powyższy sposób (do przetestowania), gdyż nie chciałem instalować dodatkowych wtyczek do zarządzania SEO i ustawiania meta description.

    Ponadto dokończyłem przedwczorajsze, drobne zmiany w szacie graficznej, o których wspominałem pisząc o edycji nagłówka i stopki oraz menu.

    Natomiast wczoraj dodałem do moich kont/ profili/ stron/ kanałów na mediach społecznościowych linki do Heavens-Projects.com zawierające źródło przyjścia. Planuję zrobić tutorial na ten temat, w którym pokażę, jak na potrzeby anonimowych statystyk wykorzystać przekierowanie (redirect 302) i parametr URL (?src) – jeśli oczywiście będzie działać zgodnie z zamierzeniami.

    To wszystko na dziś. Udanego weekendu! 🙂

    P.S.
    Jeśli chodzi o mój środowy błąd, o którym napiszę więcej w (bliższej) przyszłości, to na razie jedynie „załatałem dziurę”… i mam nadzieję, że ta „prowizorka” nie zostanie już na stałe. 😉