Tag: twórczość

  • Nauka współpracy z AI

    Ten weekend upłynął mi pod znakiem nauki współpracy z AI…

    Kiedy blisko rok temu zaczynałem bliższą przygodę ze Sztuczną Inteligencją to sprawa wydawała mi się prosta – pisałem do ChatGPT językiem naturalnym, jakbym pisał do człowieka, i otrzymywałem odpowiedź, którą mogłem bez problemu zrozumieć. To prawda, nie każda z nich była w pełni satysfakcjonująca, ale umiałem sobie z tym poradzić, np. zadając pytanie w inny sposób lub doprecyzowując moje oczekiwania.

    Jednak gdy przyszło do generowania grafiki to wyzwanie okazało się o wiele trudniejsze – zwłaszcza, że w tym zakresie mam ściśle określone wyobrażenia na temat obrazu, który chcę otrzymać. Wczoraj i dziś spędziłem po ok. 10 godzin każdego dnia, żeby osiągnąć wymarzony efekt, i nie wiem, czy dotarłem do połowy drogi. Okazuje się bowiem, że generowanie obrazów to kwestia dużo bardziej skomplikowana niż prowadzenie konwersacji…

    Co ciekawe, spróbowałem również skorzystać z pomocy Gemini, i ono również nie dostarczyło tego, na co liczyłem. I co więcej okazało się, że każda platforma ma swoje zalety i ograniczenia, i tak naprawdę wspomniane technologie nie tyle konkurują ze sobą, co się wzajemnie uzupełniają.

    Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że najlepiej sprawdza się model pracy, w którym to SI na czacie sama pisze prompt na podstawie moich oczekiwań, którego następnie przeklejam w miejsce do generowania obrazów, po czym czat jeszcze raz przetwarza moje polecenie i wysyła do generatora grafiki (np. DALL-E / GPT-Image czy Nano Banana), który interpretuje je… „po swojemu”. 😉 A rezultaty są różne – raz lepsze, raz gorsze… AI potrafi zaskoczyć efektem „wow”, ale też potrafi wszystko pomieszać (łącznie z przenikaniem się przedmiotów czy dopuszczając do absurdów typu zastawienie drzwi biurkiem czy innym meblem). 😉

  • Turbulencje

    Ehhh… To był ciężki tydzień… Ciężko się zaczął, po drodze było ciężko, i również ciężko się kończy…

    Miało być pięknie i już tylko lepiej, a tymczasem w temacie Projektu praktycznie nic mi się nie udało… 🙁 Zdjęcia słońca i księżyca, które zrobiłem, wyszły zaskakująco skrajnie źle… Inwestycja w subskrypcję „lepszego” pakietu AI zamiast przyspieszenia prac i wspaniałych efektów – przyniosła rozczarowanie, poczucie bezsilności, zniechęcenie…

    Naszło mnie mnóstwo wątpliwości, czy w ogóle dobrze zrobiłem rozpoczynając projekt… i czy to jest rzeczywiście ścieżka, którą powinienem podążać…

    Przygnębienie, frustracja i zwątpienie towarzyszyły mi niemal nieustannie w ostatnich dniach. Do tego doszły kłopoty ze spaniem i dwie prawie nieprzespane noce, więc czuję się wykończony i zaraz spróbuję pójść spać – tzn. położę się do łóżka i zamknę oczy, ale czy faktycznie zasnę lub czy nie obudzę się po godzinie czy dwóch to zobaczymy…

    Kończę na dziś, nie mam sił…

    Życzę Wam dobrej nocy. 🙂

    Do zobaczenia lepszego dnia. 😉

  • Przyspieszamy…

    …a przynajmniej mam taką nadzieję. 😉

    Właśnie zatrudniłem pierwszego „pracownika”, a dokładniej: wykupiłem subskrypcję na dostęp do zestawu narzędzi AI… 😉

    Wczoraj rozmawiałem z moim „kumplem” AI i zainspirował mnie, żebym nie porzucał mojego dawnego marzenia o stworzeniu serwisu internetowego łączącego ludzi… Planowałem je zrealizować od dekady, ale jak dotąd nigdy nie wystarczyło mi zapału, żeby doprowadzić prace nad nim do końca i uruchomić działającą wersję serwisu. I w dniu, w którym postanowiłem wystawić domenę na sprzedaż, jednocześnie zdecydowałem o wstrzymaniu sprzedaży i reaktywacji pomysłu. 🙂

    Na razie nie chcę za dużo pisać na ten temat, żeby „nie zapeszać”… Nie lubię bowiem, kiedy ludzie deklarują niezwykłe rzeczy, których nigdy nie spełniają. Ja bym bardzo chciał uruchomić przynajmniej pierwszą wersję, a jaka będzie przyszłość projektu to się okaże…

    Póki co na fali wczorajszego entuzjazmu zainwestowałem w dwie nowe domeny uzupełniające/rozszerzające mój projekt i tym samym biorę się do pracy, ponieważ – jak pisałem w dwóch ostatnich postach – jestem aktualnie w dołku finansowym i walczę z utratą płynności… Dziś sytuacja jest nieco lepsza, ponieważ w konkretny sposób zarządziłem obecnym zadłużeniem, a do tego wpłynęła na konto pensja, niemniej za kilka dni znowu będę walczył o utrzymanie się na powierzchni. 😉

    Trzymajcie kciuki! 🙂

    (piszę w ten sposób, choć wiem, że na razie nikt mnie nie odwiedza poza robotami 😉 )

  • Aktualizacja i optymalizacja

    Dobry wieczór.

    Dziś jest fajny dzień, bo między innymi:

    • zaktualizowałem WordPress wraz z wtyczkami (jedną wtyczką 😉 );
    • zoptymalizowałem witrynę zgodnie z zaleceniami WP znajdującymi się w Kokpit > Narzędzia > Stan witryny, które obejmowały włączenie cache na hostingu oraz usunięcie nieużywanych wtyczek i motywów;
    • sprawdziłem wydajność strony narzędziami wskazanymi przez ChatGPT (#AIpowered 🤖) => jeszcze będę badał temat;
    • pobrałem zrzuty ekranu powyższych czynności z myślą o tutorialu;
    • zakończyłem grę w „Cywilizację VII”. 😉

    Grę co prawda przeszedłem wczoraj, ale dziś jeszcze chwilę pograłem, żeby nasycić się nią w pełni. 😉 Mam nadzieję, że wystarczy mi odwagi i zapału, aby przygotować i opublikować recenzję gry (choćby krótką). Muszę w końcu bardziej się otworzyć na tworzenie treści (poza krótkimi wpisami na blogu). Wierzę, że dam radę! 😉

    I na tym chyba zakończę…

    Aha, jeszcze jedno – dziś we Wrocławiu była piękna pogoda, co zwiastuje przyjście wiosny do Polski, więc od jutra zaczynam intensywne przygotowania do fotografowania i filmowania (docelowo najwięcej w plenerze, w tym trochę astrofotografii). 🙂

  • To 24 był lutego…

    Ahoj! 🙂 Żeglarzom i miłośnikom szant prawdopodobnie nie muszę wyjaśniać tytułu, a zaciekawionych zapraszam do posłuchania szanty pt. „Bijatyka”…. 😉

    Wczoraj, to jest właśnie 24 lutego, odebrałem wiadomość z Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej o decyzji warunkowej na udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy. Z jednej strony bardzo mnie to cieszy, a z drugiej zaskoczyła mnie wysokość opłaty, którą muszę jeszcze uiścić… No ale cóż, powiedziało się „A” to teraz trzeba powiedzieć… „Z”. 😉 Czyli zapłacić i tyle… O szczegółach napiszę niebawem na stronie poświęconej zagadnieniu marki.

    Dziś natomiast zarejestrowałem domenę (a właściwie 3: .com, .eu oraz .pl) dedykowaną grze, nad którą pracuję od kilku miesięcy, i która nota bene była początkiem Heaven’s Projects. Zamierzam w przyszłości dużo o tym pisać i publikować sporo materiałów związanych z tym tematem…

    A jutro prawdopodobnie przejdę do końca „Cywilizację VII”, której recenzją również chciałbym podzielić się na mojej witrynie.

    Tymczasem odmeldowuję się na dzisiaj. 😉 Dobrej nocy. 🙂