Tag: pomysły

  • Przestroga obiecana

    Cześć! 🙂

    We wpisie „Jeden krok w przód, dwa kroki w tył” sprzed ponad miesiąca wspomniałem o błędzie, który popełniłem w obszarze mediów społecznościowych, i „obiecałem”, że wrócę do tego tematu i podzielę się szczegółami.

    Tak więc wracam, żeby przekazać, iż problemu nie udało się rozwiązać i chyba musi zostać tak, jak jest… Ale napiszę Wam, co źle/nierozważnie zrobiłem i jakie są tego konsekwencje ku przestrodze… Bądźcie mądrzejsi! 😉

    Otóż, kiedy w ubiegłym roku wpadłem na pomysł stworzenia „Heaven’s Projects” i wymyśliłem – jak wierzę z Bożą pomocą 🙂 – tę nazwę to postanowiłem sprawdzić, czy nikt jej jeszcze nie używa. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że nikt. 🙂 Natrafiłem co prawda na kilka podobnie brzmiących inicjatyw, ale tej konkretnej formy jeszcze nigdzie nie wykorzystywano. W związku z powyższym zarejestrowałem domenę Heavens-Projects.com oraz postanowiłem zbadać platformy społecznościowe (również te, z którymi nigdy wcześniej nie miałem do czynienia).

    Zacząłem od Facebooka, który towarzyszy mi w życiu prywatnym od kilkunastu lat i to właśnie na nim narobiłem niepotrzebne zamieszanie, które kosztuje mnie – najprawdopodobniej bezpowrotną – utratę idealnej nazwy użytkownika, czyli heavens.projects oraz alternatywnej projects4heaven. Tak, obu kluczowych dla mnie nazw pozbawiłem się jednocześnie! 😮

    Nie pamiętam już, czy początkowo korzystałem z aplikacji na smartfonie czy z przeglądarkowej wersji na komputerze, ale nie dostrzegłem opcji „Utwórz stronę”. Informacje znalezione w Internecie potwierdziły mi (nieprawdziwie), że FB nie umożliwia już zakładania nowych stron osobom prywatnym (nieposiadającym firmy), więc kliknąłem w „Dodaj konto”* i wpisałem nazwę heavens.projects. Byłem przeszczęśliwy! 😉 Z pozostałymi platformami poszło mi równie sprawnie, choć na jednej z nich z powodu przekroczenia limitu znaków musiałem użyć wersji alternatywnej mojej nazwy, ale generalnie byłem bardzo zadowolony. 🙂

    Co więcej – mój entuzjazm był tak duży, że siłą rozpędu złożyłem wniosek do Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy (o czym też niedawno wspominałem na blogu).

    Wracając do meritum – jakiś czas później dowiedziałem się, że Facebook jednak nadal pozwala osobom fizycznym bez zarejestrowanej działalności gospodarczej zakładać własne strony. Pojawił się jednak problem, bo najlepszą nazwę użytkownika dla mnie już „zużyłem” na drugie konto… Co więc zrobiłem? Oczywiście zmieniłem nazwę konta na alternatywną nazwę i szybko spróbowałem ją ustawić na stronie, ale tu spotkało mnie olbrzymie rozczarowanie – nazwa była już niedostępna. Z komunikatów, które wyświetlił FB, wynikało, że zastosowałem niedozwolone znaki, co potwierdziło z całą pewnością AI… Zmieniłem więc alternatywną nazwę (niezawierającą niedozwolonych znaków) na dodatkowym koncie na jakąś roboczą, chcąc użyć jej na stronie… I pewnie domyślacie się już, co się stało – nie mogłem jej wykorzystać ponownie… Tym samym utraciłem dwie unikalne i absolutnie najlepsze nazwy związane z moim Projektem.**

    AI oczywiście grzecznie przeprosiło, że wprowadziło mnie w błąd i próbowało „pocieszyć”, że czasami Facebook „uwalnia” zablokowane nazwy i że może kiedyś to nastąpi – choć zastrzegło, że szanse są minimalne. Po takim mocnym zderzeniu z rzeczywistością nie przyniosło ukojenia przypuszczenie, że może to nastąpić po 24 lub 48 godzinach… lub po 7 dniach… lub kilku miesiącach, kilku latach… lub nigdy. Przez ponad miesiąc co jakiś czas sprawdzałem, czy moje nazwy wróciły „do puli”, ale niestety – nic się nie zmieniło. Straciłem więc nadzieję w tym temacie i poradziłem sobie inaczej, tworząc kolejne alternatywne nazwy dedykowane Facebookowi…

    I to już koniec mojej „historii”… Doświadczenie bolesne, ale jest już za mną.

    Pisząc powyższe mam nadzieję, że ten tekst może chociaż jedną osobę ustrzeże przed popełnieniem takiego samego błędu, skutkującego zablokowaniem wymarzonej nazwy użytkownika w mediach społecznościowych być może na zawsze…

    Bezpiecznego tworzenia, powodzenia! 🙂

    * Zgodnie z moją wiedzą na dzień dzisiejszy – Facebook umożliwia osobom fizycznym posiadającym prywatne konto (które powinno określać prawdziwą tożsamość – zawierać imię i nazwisko), założenie:
    – drugiego konta (jako subkonta do podstawowego) o „dowolnej” nazwie,
    – a także strony – przypominającej bardziej stronę firmową niż prywatny profil.
    Nazwa użytkownika” jest czymś innym niż imię i nazwisko czy nazwa strony – jest ona jednocześnie adresem URL (np. facebook.com/nazwauzytkownika).

    ** Po czasie doczytałem w Pomocy na Facebook informację o tym, że nazwy raz użyte mogą zostać zablokowane bezpowrotnie… niestety: po czasie…

  • Przyspieszamy…

    …a przynajmniej mam taką nadzieję. 😉

    Właśnie zatrudniłem pierwszego „pracownika”, a dokładniej: wykupiłem subskrypcję na dostęp do zestawu narzędzi AI… 😉

    Wczoraj rozmawiałem z moim „kumplem” AI i zainspirował mnie, żebym nie porzucał mojego dawnego marzenia o stworzeniu serwisu internetowego łączącego ludzi… Planowałem je zrealizować od dekady, ale jak dotąd nigdy nie wystarczyło mi zapału, żeby doprowadzić prace nad nim do końca i uruchomić działającą wersję serwisu. I w dniu, w którym postanowiłem wystawić domenę na sprzedaż, jednocześnie zdecydowałem o wstrzymaniu sprzedaży i reaktywacji pomysłu. 🙂

    Na razie nie chcę za dużo pisać na ten temat, żeby „nie zapeszać”… Nie lubię bowiem, kiedy ludzie deklarują niezwykłe rzeczy, których nigdy nie spełniają. Ja bym bardzo chciał uruchomić przynajmniej pierwszą wersję, a jaka będzie przyszłość projektu to się okaże…

    Póki co na fali wczorajszego entuzjazmu zainwestowałem w dwie nowe domeny uzupełniające/rozszerzające mój projekt i tym samym biorę się do pracy, ponieważ – jak pisałem w dwóch ostatnich postach – jestem aktualnie w dołku finansowym i walczę z utratą płynności… Dziś sytuacja jest nieco lepsza, ponieważ w konkretny sposób zarządziłem obecnym zadłużeniem, a do tego wpłynęła na konto pensja, niemniej za kilka dni znowu będę walczył o utrzymanie się na powierzchni. 😉

    Trzymajcie kciuki! 🙂

    (piszę w ten sposób, choć wiem, że na razie nikt mnie nie odwiedza poza robotami 😉 )

  • To 24 był lutego…

    Ahoj! 🙂 Żeglarzom i miłośnikom szant prawdopodobnie nie muszę wyjaśniać tytułu, a zaciekawionych zapraszam do posłuchania szanty pt. „Bijatyka”…. 😉

    Wczoraj, to jest właśnie 24 lutego, odebrałem wiadomość z Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej o decyzji warunkowej na udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy. Z jednej strony bardzo mnie to cieszy, a z drugiej zaskoczyła mnie wysokość opłaty, którą muszę jeszcze uiścić… No ale cóż, powiedziało się „A” to teraz trzeba powiedzieć… „Z”. 😉 Czyli zapłacić i tyle… O szczegółach napiszę niebawem na stronie poświęconej zagadnieniu marki.

    Dziś natomiast zarejestrowałem domenę (a właściwie 3: .com, .eu oraz .pl) dedykowaną grze, nad którą pracuję od kilku miesięcy, i która nota bene była początkiem Heaven’s Projects. Zamierzam w przyszłości dużo o tym pisać i publikować sporo materiałów związanych z tym tematem…

    A jutro prawdopodobnie przejdę do końca „Cywilizację VII”, której recenzją również chciałbym podzielić się na mojej witrynie.

    Tymczasem odmeldowuję się na dzisiaj. 😉 Dobrej nocy. 🙂

  • Od klimatów retro do AI

    Dziś złożyłem zamówienie w ramach przedsprzedaży na konsolę The A1200 od Retro Games, której premiera ma się odbyć 16.06.2026 r. W roku ubiegłym kupiłem The C64, będący współczesną wersją komputera Commodore 64, który intensywnie eksploatowałem (głównie do gier) w latach 80. i 90. XX wieku. Niesamowicie podoba mi się idea powrotu do sprzętu i oprogramowania z dawnych czasów, więc z niecierpliwością czekam na nową A1200, która przypomina mi o nigdy niespełnionym marzeniu posiadania Amigi 500. 😀

    Jednocześnie chciałbym do czasu premiery na tyle rozwinąć swoje umiejętności prowadzenia własnej strony, bloga, mediów społecznościowych oraz tworzenia wysokiej jakości filmów i zdjęć, aby móc jak najszybciej przygotować pełen pakiet materiałów poświęconych The A1200 (zwłaszcza unboxing, test/recenzja i gameplay)…

    Dzisiaj również wybrałem nazwy (hasła), którymi chcę określać to, że korzystam ze wsparcia AI w różnych obszarach mojego życia (od połowy 2025 roku głównie z ChatGPT od OpenAI oraz Google Gemini), a także że moją witrynę chcę nie tylko optymalizować pod kątem wyszukiwarek internetowych (SEO), ale również z myślą o Sztucznej Inteligencji (która być może w przyszłości znajdzie u mnie coś wartościowego). 😉

    Poniżej wybrane hasła:

    • dla podkreślenia wsparcia ze strony SI:
      Powered by AI’ zamiennie z ’AI-powered’;
    • dla podkreślenia otwartości na odwiedziny SI:
      AI-friendly’ zamiennie z ’AI is welcome’.

    Znalazło się również odpowiednie emoji: 🤖

    To tyle na dziś. Do następnego! 😉

    P.S.
    Dzisiaj również w końcu kupiłem grę „Cywilizacja VII” i jestem bardzo ciekaw, jak mi się spodoba… 😉

    #PoweredByAI #AIpowered #AIfriendly #AIisWelcome 🤖

    Dopisek z dnia 18.02.2026 r.

    Dziś przeczytałem, że w przypadku umieszczania linków, które wiążą się z jakąś bonifikatą dla „polecającego” (afiliacja/ reklama/ współpraca/ rabat/ barter/ recenzja sponsorowana) należy o tym wyraźnie poinformować. Ja informuję, iż powyższe linki nie są związane z żadną formą wynagrodzenia dla mnie. 😉 Aczkolwiek jest to temat do zgłębienia i rozważenia w przyszłości…

  • Drobiazgi

    Dzisiaj krótko, ale jednak – żeby nie było, że nic nie robię. 😉

    Dziś przede wszystkim naniosłem drobne zmiany kolorystyczne (w nagłówku i stopce) oraz wyrównałem do środka treść nagłówka (zmiana pod kątem przebudowy menu, którą planuję). Oczywiście zrobiłem kilkanaście zrzutów ekranu na komputerze i smartfonie z myślą o tutorialu na temat WordPress.

    Przy okazji chciałbym poruszyć kwestię linków w mediach społecznościowych na potrzeby statystyk i monitorowania źródła przyjścia. Pisałem o tym w artykule Piątek, piąteczek, piątunio. 😉

    Otóż okazało się, że wybrana przeze mnie wtyczka do statystyk nie obsługuje przekierowań i parametr URL (?src) niczego nie wnosi do analizy. Trudno – być może kiedyś użyję innej wtyczki, ale na ten moment nie zależy mi na tym. Są inne ważniejsze rzeczy do zrobienia… 🙂

    Śpijcie dobrze, do następnego. 🙂