Tag: szczerość

  • Drobiazgi

    Dzisiaj krótko, ale jednak – żeby nie było, że nic nie robię. 😉

    Dziś przede wszystkim naniosłem drobne zmiany kolorystyczne (w nagłówku i stopce) oraz wyrównałem do środka treść nagłówka (zmiana pod kątem przebudowy menu, którą planuję). Oczywiście zrobiłem kilkanaście zrzutów ekranu na komputerze i smartfonie z myślą o tutorialu na temat WordPress.

    Przy okazji chciałbym poruszyć kwestię linków w mediach społecznościowych na potrzeby statystyk i monitorowania źródła przyjścia. Pisałem o tym w artykule Piątek, piąteczek, piątunio. 😉

    Otóż okazało się, że wybrana przeze mnie wtyczka do statystyk nie obsługuje przekierowań i parametr URL (?src) niczego nie wnosi do analizy. Trudno – być może kiedyś użyję innej wtyczki, ale na ten moment nie zależy mi na tym. Są inne ważniejsze rzeczy do zrobienia… 🙂

    Śpijcie dobrze, do następnego. 🙂

  • Przerwa

    Po kilku dniach przerwy wracam do prac nad Projektem. 🙂 W ostatnim czasie miałem tzw. „spadek formy”, ale mam nadzieję, że najgorsze za mną i zacznę się jakoś podnosić i wracać do sił…

    Co ciekawe i ważne to że tych kilka dni odpoczynku zaowocowało nowymi pomysłami. Przypomniało mi to o tym, jak istotne jest zachowywanie umiaru we wszystkim i generalnie równowagi w życiu. Trzeba pracować, ale również znajdować czas na odpoczynek. Z jednej strony czasem warto być zdeterminowanym i sukcesywnie dążyć do celu, a z drugiej – nie można się całkowicie zatracić i zapomnieć o potrzebie i wartości harmonii życiowej…

    Na zakończenie tego „refleksyjnego” wpisu życzę Ci zdrowia i zbalansowanego życia – umiejętności zachowywania właściwych relacji pomiędzy pracą i odpoczynkiem, a także czasem dla innych i czasem dla siebie. 🙂

  • Jeden krok w przód, dwa kroki w tył

    Dziś był ciekawy dzień… Najpierw miałem dobre pomysły na dalszy rozwój strony Projektu, ale gdy przystąpiłem do ich realizacji wieczorową porą to… jedna rzecz mimo początkowego sukcesu – później „się zepsuła” ;-p (na szczęście tylko częściowo i łatwo będzie to naprawić), a w drugiej kwestii to tak namieszałem, że nawet nie chcę o tym mówić… przynajmniej na ten moment.

    Jeśli za kilka dni uda mi się „wyprostować” (lub nie) sprawę numer 2 to wtedy się nią podzielę (ku przestrodze dla innych), natomiast w sprawie numer 1 chodzi o to, że dodając menu w stopce witryny, niechcący zmieniłem menu z nagłówka (tracąc odniesienie do jednej strony) – ale opowiem o tym szerzej w przygotowywanym tutorialu, w którym postanowiłem otwarcie przyznać się do błędu i zwrócić uwagę na „pułapkę”, w którą wpadłem… 😉