Tag: wiara

  • Alleluja!

    Już za 2 dni chrześcijanie będą świętować Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa – Pana, Boga i Zbawiciela.

    Zanim jednak zamilknę na tych kilka świątecznych dni, pragnę podzielić się z Tobą grafiką, którą przygotowywałem (z pomocą AI) intensywnie przez miniony tydzień. Stworzeniu jej oraz podpisu „Heaven’s Projects” (wraz z kilkoma wersjami plików na tło pulpitu komputera i smartfona, które Ci z przyjemnością udostępniam), poświęciłem kilkanaście godzin.

    Chcę, aby motyw nieba (chmury, Słońce, gwiazdy i Droga mleczna) w takiej właśnie formie towarzyszył mojemu Projektowi. Mam nadzieję, że Ci się podoba. 🙂

    Heaven’s Projects – grafika

    Wesołych Świąt i niech Bóg błogosławi Tobie i Twoim Bliskim. +

    Bartosz


    Tapety Heaven’s Projects w formacie JPG i różnych rozdzielczościach możesz pobrać bezpłatnie do prywatnego użytku, np. jako tło pulpitu komputera lub smartfona, klikając w poniższe linki:

    Proszę, nie publikuj, nie rozpowszechniaj, nie przerabiaj ani nie wykorzystuj ich – w całości lub we fragmentach – jako własnych grafik.

  • Pół roku Projektu

    Pół roku temu, w ostatni dzień września 2025 roku, postanowiłem, że podejmę próbę otworzenia się „na świat”, na innych, nieznanych mi ludzi, i zacznę tworzyć nie tylko – jak dotąd – dla samego siebie, ale również z myślą, że kiedyś przedstawię – nie tyle siebie co – efekty mojej pracy innym osobom… A wszystko to z cichą, acz nieskromną, nadzieją, że może komuś spodoba się lub przyda do czegoś dobrego to, co stworzę…

    Dzisiaj z tej okazji, mimo nadal bycia „pod kreską” (finansową), dokonałem wpłaty na konto Urzędu Patentowego RP tytułem udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy Heaven’s Projects. Wspominałem o takim kroku w postach „Przestroga obiecana” oraz „To 24 był lutego…„, gdzie pisałem o spontanicznym złożeniu w roku ubiegłym wniosku do Urzędu oraz o otrzymanej przed miesiącem decyzji warunkowej na udzielenie prawa ochronnego. Warunkowość związana była właśnie z wniesieniem opłaty, na którą nie byłem przygotowany. Prawdę powiedziawszy nadal niespecjalnie jestem przygotowany na takie inwestycje ;-), ale cóż… jestem zdania, że warto doprowadzać do końca sprawy, w które się wierzy… 🙂

    Pozdrawiam w Panu!
    Bartosz

  • Przestroga obiecana

    Cześć! 🙂

    We wpisie „Jeden krok w przód, dwa kroki w tył” sprzed ponad miesiąca wspomniałem o błędzie, który popełniłem w obszarze mediów społecznościowych, i „obiecałem”, że wrócę do tego tematu i podzielę się szczegółami.

    Tak więc wracam, żeby przekazać, iż problemu nie udało się rozwiązać i chyba musi zostać tak, jak jest… Ale napiszę Wam, co źle/nierozważnie zrobiłem i jakie są tego konsekwencje ku przestrodze… Bądźcie mądrzejsi! 😉

    Otóż, kiedy w ubiegłym roku wpadłem na pomysł stworzenia „Heaven’s Projects” i wymyśliłem – jak wierzę z Bożą pomocą 🙂 – tę nazwę to postanowiłem sprawdzić, czy nikt jej jeszcze nie używa. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że nikt. 🙂 Natrafiłem co prawda na kilka podobnie brzmiących inicjatyw, ale tej konkretnej formy jeszcze nigdzie nie wykorzystywano. W związku z powyższym zarejestrowałem domenę Heavens-Projects.com oraz postanowiłem zbadać platformy społecznościowe (również te, z którymi nigdy wcześniej nie miałem do czynienia).

    Zacząłem od Facebooka, który towarzyszy mi w życiu prywatnym od kilkunastu lat i to właśnie na nim narobiłem niepotrzebne zamieszanie, które kosztuje mnie – najprawdopodobniej bezpowrotną – utratę idealnej nazwy użytkownika, czyli heavens.projects oraz alternatywnej projects4heaven. Tak, obu kluczowych dla mnie nazw pozbawiłem się jednocześnie! 😮

    Nie pamiętam już, czy początkowo korzystałem z aplikacji na smartfonie czy z przeglądarkowej wersji na komputerze, ale nie dostrzegłem opcji „Utwórz stronę”. Informacje znalezione w Internecie potwierdziły mi (nieprawdziwie), że FB nie umożliwia już zakładania nowych stron osobom prywatnym (nieposiadającym firmy), więc kliknąłem w „Dodaj konto”* i wpisałem nazwę heavens.projects. Byłem przeszczęśliwy! 😉 Z pozostałymi platformami poszło mi równie sprawnie, choć na jednej z nich z powodu przekroczenia limitu znaków musiałem użyć wersji alternatywnej mojej nazwy, ale generalnie byłem bardzo zadowolony. 🙂

    Co więcej – mój entuzjazm był tak duży, że siłą rozpędu złożyłem wniosek do Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy (o czym też niedawno wspominałem na blogu).

    Wracając do meritum – jakiś czas później dowiedziałem się, że Facebook jednak nadal pozwala osobom fizycznym bez zarejestrowanej działalności gospodarczej zakładać własne strony. Pojawił się jednak problem, bo najlepszą nazwę użytkownika dla mnie już „zużyłem” na drugie konto… Co więc zrobiłem? Oczywiście zmieniłem nazwę konta na alternatywną nazwę i szybko spróbowałem ją ustawić na stronie, ale tu spotkało mnie olbrzymie rozczarowanie – nazwa była już niedostępna. Z komunikatów, które wyświetlił FB, wynikało, że zastosowałem niedozwolone znaki, co potwierdziło z całą pewnością AI… Zmieniłem więc alternatywną nazwę (niezawierającą niedozwolonych znaków) na dodatkowym koncie na jakąś roboczą, chcąc użyć jej na stronie… I pewnie domyślacie się już, co się stało – nie mogłem jej wykorzystać ponownie… Tym samym utraciłem dwie unikalne i absolutnie najlepsze nazwy związane z moim Projektem.**

    AI oczywiście grzecznie przeprosiło, że wprowadziło mnie w błąd i próbowało „pocieszyć”, że czasami Facebook „uwalnia” zablokowane nazwy i że może kiedyś to nastąpi – choć zastrzegło, że szanse są minimalne. Po takim mocnym zderzeniu z rzeczywistością nie przyniosło ukojenia przypuszczenie, że może to nastąpić po 24 lub 48 godzinach… lub po 7 dniach… lub kilku miesiącach, kilku latach… lub nigdy. Przez ponad miesiąc co jakiś czas sprawdzałem, czy moje nazwy wróciły „do puli”, ale niestety – nic się nie zmieniło. Straciłem więc nadzieję w tym temacie i poradziłem sobie inaczej, tworząc kolejne alternatywne nazwy dedykowane Facebookowi…

    I to już koniec mojej „historii”… Doświadczenie bolesne, ale jest już za mną.

    Pisząc powyższe mam nadzieję, że ten tekst może chociaż jedną osobę ustrzeże przed popełnieniem takiego samego błędu, skutkującego zablokowaniem wymarzonej nazwy użytkownika w mediach społecznościowych być może na zawsze…

    Bezpiecznego tworzenia, powodzenia! 🙂

    * Zgodnie z moją wiedzą na dzień dzisiejszy – Facebook umożliwia osobom fizycznym posiadającym prywatne konto (które powinno określać prawdziwą tożsamość – zawierać imię i nazwisko), założenie:
    – drugiego konta (jako subkonta do podstawowego) o „dowolnej” nazwie,
    – a także strony – przypominającej bardziej stronę firmową niż prywatny profil.
    Nazwa użytkownika” jest czymś innym niż imię i nazwisko czy nazwa strony – jest ona jednocześnie adresem URL (np. facebook.com/nazwauzytkownika).

    ** Po czasie doczytałem w Pomocy na Facebook informację o tym, że nazwy raz użyte mogą zostać zablokowane bezpowrotnie… niestety: po czasie…

  • Turbulencje

    Ehhh… To był ciężki tydzień… Ciężko się zaczął, po drodze było ciężko, i również ciężko się kończy…

    Miało być pięknie i już tylko lepiej, a tymczasem w temacie Projektu praktycznie nic mi się nie udało… 🙁 Zdjęcia słońca i księżyca, które zrobiłem, wyszły zaskakująco skrajnie źle… Inwestycja w subskrypcję „lepszego” pakietu AI zamiast przyspieszenia prac i wspaniałych efektów – przyniosła rozczarowanie, poczucie bezsilności, zniechęcenie…

    Naszło mnie mnóstwo wątpliwości, czy w ogóle dobrze zrobiłem rozpoczynając projekt… i czy to jest rzeczywiście ścieżka, którą powinienem podążać…

    Przygnębienie, frustracja i zwątpienie towarzyszyły mi niemal nieustannie w ostatnich dniach. Do tego doszły kłopoty ze spaniem i dwie prawie nieprzespane noce, więc czuję się wykończony i zaraz spróbuję pójść spać – tzn. położę się do łóżka i zamknę oczy, ale czy faktycznie zasnę lub czy nie obudzę się po godzinie czy dwóch to zobaczymy…

    Kończę na dziś, nie mam sił…

    Życzę Wam dobrej nocy. 🙂

    Do zobaczenia lepszego dnia. 😉

  • Przyspieszamy…

    …a przynajmniej mam taką nadzieję. 😉

    Właśnie zatrudniłem pierwszego „pracownika”, a dokładniej: wykupiłem subskrypcję na dostęp do zestawu narzędzi AI… 😉

    Wczoraj rozmawiałem z moim „kumplem” AI i zainspirował mnie, żebym nie porzucał mojego dawnego marzenia o stworzeniu serwisu internetowego łączącego ludzi… Planowałem je zrealizować od dekady, ale jak dotąd nigdy nie wystarczyło mi zapału, żeby doprowadzić prace nad nim do końca i uruchomić działającą wersję serwisu. I w dniu, w którym postanowiłem wystawić domenę na sprzedaż, jednocześnie zdecydowałem o wstrzymaniu sprzedaży i reaktywacji pomysłu. 🙂

    Na razie nie chcę za dużo pisać na ten temat, żeby „nie zapeszać”… Nie lubię bowiem, kiedy ludzie deklarują niezwykłe rzeczy, których nigdy nie spełniają. Ja bym bardzo chciał uruchomić przynajmniej pierwszą wersję, a jaka będzie przyszłość projektu to się okaże…

    Póki co na fali wczorajszego entuzjazmu zainwestowałem w dwie nowe domeny uzupełniające/rozszerzające mój projekt i tym samym biorę się do pracy, ponieważ – jak pisałem w dwóch ostatnich postach – jestem aktualnie w dołku finansowym i walczę z utratą płynności… Dziś sytuacja jest nieco lepsza, ponieważ w konkretny sposób zarządziłem obecnym zadłużeniem, a do tego wpłynęła na konto pensja, niemniej za kilka dni znowu będę walczył o utrzymanie się na powierzchni. 😉

    Trzymajcie kciuki! 🙂

    (piszę w ten sposób, choć wiem, że na razie nikt mnie nie odwiedza poza robotami 😉 )