Zmiana podejścia

Zrobiłem sobie przerwę. 10 dni bez prac stricte nad Heaven’s Projects. Bardzo dobrze mi to zrobiło! 🙂

W tym czasie podjąłem próbę nabrania dystansu do Projektu, zmiany sposobu myślenia, a także nauki odpoczywania…

Albowiem „zapędziłem się w kozi róg” – moje hobby stało się dla mnie „pracą”, a czas wolny poświęcony pasjom zaczął wysysać ze mnie energię, zamiast mi jej dodawać…

Powiedziałem więc „STOP”!

I zacząłem „na nowo”, małymi kroczkami, budować siebie i swoją codzienność…

Myśli i refleksji było dużo, trochę czytałem i rozmawiałem o psychice, o organizacji/podziale czasu, o równowadze pomiędzy pracą, obowiązkami, relacjami i przyjemnościami, jak i również samorozwojem i kontaktem ze samym sobą…

Spostrzegłem, że nie żyję w „tu i teraz”, a nieustannie wybiegam myślami w przyszłość – rozważając, ile jeszcze mam do zrobienia oraz jakimi drogami będę realizował swoje marzenia i cele, w jakim horyzoncie czasu… To wszystko strasznie mnie wymęczyło, więc postanowiłem przewartościować i przeorganizować moją codzienność… Uwolnić się…

I co zatem planuję? Nic. 🙂 I o to właśnie chodzi! 🙂

Kiedyś już byłem w podobnym miejscu/sytuacji i wtedy całe moje życie, wszystkie moje sprawy zawierzyłem Bogu. Teraz próbuję (z)robić dokładnie to samo. W każdej chwili, kiedy tylko sobie o tym przypomnę – nie chcę działać zgodnie z narzuconym sobie harmonogramem, a wybierać spontanicznie, czym zajmę się w danym momencie, na co w tej konkretnej chwili mam ochotę, do czego mnie „ciągnie”…

To „nawrócenie”, ta zmiana myślenia, wymaga treningu, praktyki. Ale chcę w nim wytrwać i ćwiczyć nowe podejście każdego dnia. 🙂

Z Bogiem! 🙂